Każdy z nas codziennie zmaga się z wieloma sytuacjami, które wywołują przeróżne emocje. Poza przyjemnymi chwilami, życie pełne jest niespodziewanych zdarzeń, które są źródłem stresu, intensywnych emocji, a nawet traumatycznych wspomnień. Większość dorosłym ma jednak wypracowane metody poradzenia sobie z tymi trudnymi emocjami. Często rozmowa z zaufaną osobą pomaga w rozładowaniu napięcia. Dorosły człowiek dzięki umiejętnością werbalnym potrafi opowiedzieć o swoich emocjach, potrzebach, oczekiwaniach. Potrafi wyrazić słowem to, co się wydarzyło i jaki miało na niego wpływ. Wypowiedzenie czegoś na głos pozwala spojrzeć na dane wydarzenia z nowej perspektywy, uporządkować swoje myśli i zrozumieć emocje. 

Również dzieci codziennie borykają się trudnymi sytuacjami, które mają wpływ na ich funkcjonowanie i przeżywane emocje. Jednak, w przeciwieństwie do dorosłych, dzieci nie mają odpowiednich umiejętności komunikacyjnych aby wyrazić to, co czują. Chociaż edukacja emocjonalna rozpoczyna się już w pierwszych dniach pobytu w przedszkolu i jest kontynuowana w szkole, dzieci pomimo znajomości słownictwa określającego różne stany emocjonalne i sytuacje w których mogą się one pojawić, nie rozumieją w pełni wypowiadanych słów, przez co rozmowa o emocjach, wydarzeniach nie zawsze przynosi oczekiwaną ulgę. Z pomocą może przyjść swobodna zabawa, tak ważna w życiu każdego dziecka. 

Zabawa jest formą komunikacji. To w niej dzieci mogą pokazać swoje emocje, myśli i zmartwienia. Zabawa ma ogromny wpływ na rozwój dziecka. Pomaga lepiej poznać siebie, radzić sobie z trudnościami i uwolnić nagromadzone emocje. Dzięki niej dzieci uczą się też, jak wyrażać swoje myśli w sposób spokojny i zrozumiały, jak kontrolować swoje zachowanie, podejmować decyzje i brać za nie odpowiedzialność.  Za pomocą zabawek “dzieci mogą powiedzieć to co trudno im wyrazić słowami”.  Dlatego zabawki do których ma dostęp dziecko powinny sprzyjać wyrażaniu uczuć- powinny być proste i różnorodne. Dzięki temu dziecko swobodnie będzie mogło komunikować się ze światem zewnętrznym bez niepotrzebnych frustracji. Najlepiej sprawdzają się pluszaki, lalki przedstawiające całą rodzinę, pacynki, figurki zwierząt, domek dla lalek, samochody i inne pojazdy, materiałowe piłki, zestaw do zabawy w lekarza, policjanta, zestaw żołnierzyków, klocki, przybory plastyczne (nożyczki, farby, kredki, papier, ciastolina, taśma). Zabawki te ułatwiają przekazanie światu informacji na temat tego co przeżywa dziecko i w pewien sposób przepracowanie tego. 

Aby zabawa przynosiła oczekiwane efekty musi być swobodna. Dorosły nie powinien w nią ingerować, narzucać swojego zdania, czy zagadywać. To dziecko decyduje w jaki sposób chce się bawić i czym.  Możliwość dokonania wyboru zabawki jest istotna, ponieważ daje poczucie kontroli- tak często zaburzone w wyniku trudnej sytuacji. Dobrą praktyką jest nie nazywanie rzeczy, którymi bawi się dziecko. Dzięki temu samo może ono zdecydować jaką rolę odgrywa przedmiot w jego zabawie. Jeśli błędnie nazwiemy zabawę dziecka-  np. “Bawisz się teraz samolotem”, gdy w wyobraźni dziecka był to pojazd kosmiczny, dziecko może poczuć się niezrozumiane. Dlatego możemy powiedzieć “Bawisz się teraz tym”, co zachęca dziecko do wprowadzenia dorosłego w jego niezwykły świat zabawy.

Dorosły powinien spokojnie obserwować zabawę i czekać na zaproszenie. Zbyt szybkie dołączanie do zabawy lub siadanie na podłodze obok dziecka może wywołać presję. Jeśli dorosły zostanie zaproszony do zabawy- inicjatywa wciąż pozostaje po stronie dziecka. Nikt z nas przecież nie lubi, kiedy ktoś wtrąca mu się podczas opowiadania ważnej historii, zaczyna radzić i mówić co powinno się zrobić w takiej sytuacji. Najprawdopodobniej dorosły  nie czułby się wysłuchany i zrozumiany, nie miałby też ochoty kontynuowania rozmowy na ten temat. Dlatego w zabawie dziecko powinno czuć się całkowicie swobodnie – może hałasować, pobrudzić się, a nawet pomalować żabę na czerwono. To moment w którym ma szansę doświadczać samodzielności i niezależności.  Ważne jest, by dorosły nie oceniał tego, co dziecko robi – nie krytykował, nie poprawiał, nie narzucał swoich pomysłów, ale też nie chwalił. To daje dziecku poczucie akceptacji i bezpieczeństwa. Tylko w takiej atmosferze dziecko będzie w stanie wyrazić siebie, swoje potrzeby, uczucia i poradzić sobie z nimi. Jeśli dorosły wyraża aprobatę lub dezaprobatę wobec zabawy, dziecko może zacząć się dostosowywać, by mu się przypodobać, zamiast swobodnie wyrażać siebie. Kiedy natomiast czuje, że jego zabawa jest w pełni akceptowana, zyskuje pewność, że samo też jest akceptowane i wartościowe.

Dorosły nie powinien pomagać ani wyręczać dziecka podczas zabawy – lepiej, jeśli pokaże mu, że wierzy w jego możliwości. Dzięki temu dziecko uczy się radzić sobie z trudnościami i odkrywa swoje mocne strony. Kiedy samo znajduje rozwiązania i podejmuje decyzje, rozwija kreatywność, samokontrolę i twórcze myślenie.  Aby na to pozwolić- dorosły musi w odpowiedni sposób reagować na aktywności dziecka i jego pytania, tak by wyrazić swoje zrozumienie, akceptację i pozostawić wolność wyboru. Akceptacja polega na powstrzymywaniu się od udzielania rad, sugestii, wyjaśnień oraz od zadawania pytań i  przerywania dziecku. Tak więc, gdy dziecko pyta- “Jak się to zamyka?”, odpowiednią reakcją mogłoby być prawdziwe zainteresowanie dorosłego słowami “hmm… ciekawe jak się to zamyka”. W ten sposób zachęcamy dziecko do samodzielnego poszukiwania rozwiązania. Jeśli dziecko wie jak to zrobić, pokazuje to, a nie ma możliwości np. motorycznych by osiągnąć sukces, pomoc dorosłego jest jak najbardziej wskazana. 

Rolą osoby dorosłej jest towarzyszenie w zabawie, podsumowywanie jej i odzwierciedlanie. Odzwierciedlenie polega na nazywaniu tego, co dziecko robi, wyraża lub czuje podczas zabawy, bez oceniania czy ingerowania. Pomaga to dziecku lepiej rozumieć swoje emocje, rozwijać świadomość siebie i poczucie kontroli nad sytuacją. Gdy dziecko zaczyna dzielić się swoją wiedzą na temat piłki nożnej, dinozaurów czy gotowania, można powiedzieć “Dużo wiesz o…. ”. Gdy bawi się w policjanta i złodzieja, zamykając figurkę w więzieniu, można powiedzieć „Złodziej został złapany. Teraz jest w więzieniu i nie może uciec.” A gdy bawi się w lekarza: „Twój miś jest chory, a ty jako lekarz się nim zajmujesz.” Opiekun powinien reagować słowami na to, co widzi, np. “Używasz wielu kolorów do pomalowania tego”, “Autko jeździ do przodu i do tyłu”, “Klocki się przewróciły”. Podobnie, gdy dziecko opowiada o swojej zabawie, chcąc wprowadzić dorosłego  w jego fantastyczny świat, dorosły może odzwierciedlać usłyszane treści. Te komunikaty wyrażają zrozumienie, akceptację i oddają dziecku inicjatywę. Dodatkowo dają dziecku poczucie, że dorosły zauważa to co robi, skupia się na nim, poświęca mu uwagę- jest razem z nim w zabawie i naprawdę go to interesuje. Reakcje dorosłych powinny być krótkie i składać się najwyżej z 10 słów. Nie powinny zaburzać dziecięcej ekspresji. Jeśli dziecko w odpowiedzi na komunikat przerywa zabawę, zmienia jej kierunek, może to sugerować, że wypowiedzi te przeszkadzają. Dorosły może również odzwierciedlać uczucie, które pojawiają się w zabawie, poprzez nazwanie ich, np. “jesteś zły”, “boisz się, że..,”. Dodatkowymi komunikatami sprzyjającymi budowanie poczucia własnej wartości, może być: “Zrobiłeś to dokładnie tak, jak chciałeś”, “Ciężko nad tym pracujesz”, “Umiesz… (liczyć, rysować, pisać)”, “Zdecydowałeś…”, “Zrobiłeś to”.  Reagowanie na wysiłek, włożoną energię  a nie efekt końcowy pozytywnie wpływa na własny obraz dziecka.

Stworzenie przestrzenii do zabawy swobodnej nie oznacza jednak, że każde zachowanie dziecka ma być akceptowane. Rodzic wyznacza  dziecku również w czasie zabawy jasne granice, co jest konieczne w późniejszym funkcjonowaniu w społeczeństwie. Granice strukturyzują środowisko i relacje przez co zapewniają poczucie bezpieczeństwa. Wyznaczanie granic uczy również samokontroli, pokazuje dzieciom, że mają różne możliwości wyboru oraz prawo decydowania i ponoszenia odpowiedzialności za te decyzje. Granice powinny być jasne i precyzyjne, absolutne, nie dające możliwości do obejścia ich. Taką granicą będzie powiedzenie “Drzwi nie są do kopania” lub “Nie jestem do bicia”. Jeśli powiemy “Nie możesz kopać w drzwi mocno”- granica ta nie jest precyzyjna. Informując o granicach należy pamiętać o stanowczości, ale również cierpliwości i spokoju. Granice powinny zapewniać dziecku fizyczne i emocjonalne granice, nie pozwala się na aktywności, które są niebezpieczne dla dziecka lub mają skrzywdzić innych (np. kopanie, bicie dorosłego czy niszczenie jego rzeczy). Pewne zachowania dzieci wynikają z ich naturalnych potrzeb i emocji, które wymagają akceptacji, przy jednoczesnym wskazaniu przez dorosłego akceptowanego sposobu ich wyrażania. Np. “Chciałbyś malować po ścianie, ale ściana nie jest to malowania. Papier jest do malowania”. Podsumowując, podczas wyznaczania granic dziecku należy pamiętać o potwierdzeniu jego uczuć, pragnień, potrzeb, jasnym komunikowaniu granicy oraz  wskazaniu innych akceptowanych możliwości. Jeśli pomimo kilkukrotnego powtarzania tego schematu (minimum trzy razy- chyba że sytuacja bezpośrednio zagraża bezpieczeństwu dziecka) zachowanie nieakceptowane powtarza się, dorosły może dać dziecku ostateczny wybór, np. “Jeśli zdecydujesz się ponownie malować po ścianie, będzie to oznaczać, że zdecydowałeś się dzisiaj już nie bawić kredkami. Jeśli zdecydujesz już nie malować po ścianie, będzie to oznaczać, że chcesz dalej bawić się kredkami”. Ten komunikat oddaje sprawczość i odpowiedzialność dziecku, to ono podejmuje decyzję. 

Zabawa to dla dziecka nie tylko forma spędzania czasu, ale przede wszystkim naturalny i najbliższy mu sposób komunikacji ze światem. To właśnie w niej może wyrażać to, czego nie potrafi jeszcze ubrać w słowa – swoje emocje, potrzeby, lęki, radości i pragnienia. Wspiera rozwój emocjonalny, społeczny i poznawczy, pozwala odzyskać poczucie wpływu i bezpieczeństwa. W dobie nowoczesnych, głośnych, interaktywnych zabawek, które często przejmują kontrolę nad zabawą i ograniczają dziecięcą kreatywność, szczególnie ważne jest, by dzieci miały dostęp do prostych, symbolicznych przedmiotów, które stwarzają przestrzeń do swobodnej ekspresji i wewnętrznego przeżywania. Dziecko nie potrzebuje zabawek, które bawią się za nie – potrzebuje zabawek, które pozwalają mu bawić się tak, jak chce i czego w danym momencie potrzebuje. To właśnie w takiej zabawie, akceptowanej przez dorosłego, dziecko może odnaleźć ukojenie, zrozumienie i rozwijać się w pełni.

Opracowała: Marcelina Michalak 

Na podstawie: G. L. Landreth, “Terapia zabawą”, Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego